STRONA PARAFII ŚW. ZYGMUNTA W SIENNIE

PARAFIA ŚWIĘTEGO ZYGMUNTA W SIENNIE


PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2011


PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2010


PIELGRZYMKA DO LICHENIA


XXXI RADOMSKA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2009


XXX RADOMSKA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2008


ZDJĘCIA ZE SPOTKANIA UCZESTNIKÓW I SYMPATYKÓW "CZTERNASTKI",
KTÓRE ODBYŁO SIĘ W STYCZNIU W BAŁTOWIE .


ZDJĘCIA ZE SPOTKANIA UCZESTNIKÓW I SYMPATYKÓW "CZTERNASTKI",
KTÓRE ODBYŁO SIĘ W DNIU 20 WRZEŚNIA 2008 .


PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ

6 SIERPNIA - 13 SIERPNIA

14 powstała w roku jubileuszowym 2001 w Siennie z inicjatywy ks. Sławomira Matygi, wikariusza parafii p/w św. Zygmunta, przy życzliwej pomocy ks. proboszcza Ryszarda Batorskiego i szła do 2006 roku pod przewodnictwem księży: ks. Sławomira Matygi, ks. Sylwestra Jończyka, ks. Arkadiusza Czupryńskiego i ks.Marcina Sajnóga, w Kolumnie I. Początki pielgrzymowania z Sienna są wcześniejsze. Z parafii Sienno wychodziła znaczna liczba pątników, którzy dołączali do grup Ostrowieckich kolumny Sandomierskiej.
W 2007 roku pielgrzymi grupy Siennieńskiej dołączyli do grup Starachowickiej i Iłżeckiej.



CZTERNASTKA - FENOMEN SAM W SOBIE

Moi Drodzy! Pragnę całym sercem podzielić się z Wami przeżyciami związanymi z pielgrzymowaniem do Tronu Czarnej Madonny. Najlepiej jak tylko potrafię, spróbuję przywołać wspomnienia, które już na stałe zapisały się w historii pielgrzymowania siennieńskiej Czternastki. Z bólem serca piszę o tym, ponieważ mam świadomość, że to już przeszłość, że ten piękny, podniosły i patetyczny tydzień sierpnia nie powróci już nigdy w takiej samej okazałości. No cóż, tak być musi. Jak mawiał Jan Paweł II: "Czas ucieka, wieczność czeka." Wróćmy jednak do moich wspomnień.
Szósty sierpnia każdego roku jest dla nas szczególną datą. Tego dnia zaczyna się nasza wędrówka na Jasną Górę. Po porannej Mszy św. żegnamy się z bliskimi, zabieramy emblematy z ukwieconym krzyżem i za przewodnikami wyruszamy w drogę. W 2006 roku Czternastce przewodzą Ks. Arkadiusz Czupryński - wikariusz z Sienna i Ks. Marcin Sajnóg - wikariusz z Bałtowa. Jak co roku odprowadza nas i błogosławi Ks. Proboszcz Ryszard Batorski. Wie, że przed nami długa i pełna niespodzianek droga. Ale nie tylko On. Wiedzą o tym także Księża, których spotykamy podczas pielgrzymowania: w Grabowcu - Ks. Zbigniew Wypchło, w Koszarach - Ks. Edward Skorupa (cukierki były pyszne), w Skarżysku Kościelnym - ...skleroza nie boli..., ale także bardzo dziękujemy za troskę i miłe dla ucha słowo. Dziś, gdy piszę ten artykuł, nie śmiałabym zapomnieć o życzliwych ludziach, którzy gościli nas w swoich domach i przyjmowali na nocleg. Do mieszkańców Pastwisk, Skarżyska, Huciska, Węgrzyna, Chotowa, Załęża i Krasic - w imieniu całej Czternastki - WIELKIE DZIĘKI za otwarte drzwi Waszych domów i za otwarte drzwi Waszych serc!
A teraz czas na króciutki harmonogram dnia. Na dobry początek - Msza św., w czasie której prosimy o liczne łaski i wytrwanie w trudzie, czasem także cierpieniu. W sposób szczególny doświadczyliśmy tego w Chotowie, kiedy naszą modlitwą i Ofiarą Mszy Św. pomogliśmy w bólu choremu człowiekowi. Dziękujemy za tą niezwykłą lekcję... Następnie przygotowujemy się do dalszej drogi. Najtrudniejsze są rozstania, które niejako wpisały się w całokształt ludzkiej egzystencji. To takie przykre uczucie. Ludzie, u których nocujemy są wspaniałymi przyjaciółmi, stają się naszą rodziną. Każdy wieczór ma w sobie coś niezwykłego i niepowtarzalnego. "Dzisiaj tu, jutro tam"- odwieczne motto pielgrzyma. Powiem jedno: "Jak Bóg pozwoli, spotkamy się za rok."
Każda grupa pielgrzymkowa, również i my, mamy swoich "muzyków" (podziękowania dla Mileny i Pawła Florczaków oraz Damiana Perchela). Nie myślcie sobie, że "malutka Czternastka" stacjonuje gdzieś na szarym końcu I Kolumny Radomskiej. Nie, nie - jesteśmy "kapitalną i fenomenalną sprawą". Stanowimy jedność i siłę, a tą siłą jest Chrystus! Codzienny szlak, każdy jego kilometr, pozwala nam wzrastać w wierze i rozwijać się duchowo. Często zastanawia mnie fakt, jak wyglądałaby nasza wędrówka do Maryi, gdyby nie śpiew i taniec, gdyby nie poczucie humoru Księży przewodników (chwała Im za to!), gdyby nie "Wojownicy Pana" - nowa piosenka Kleryka Łukasza Sypuły, gdyby nie "Stokrotka" "Sznajder" "Zorro", "Plastikowa Biedronka", "Ci, co zaufali Panu", "Palec, pięta, raz, dwa trzy" i wreszcie gdyby nie talent, jakim Duch Święty obdarzył naszych drogich artystów.
Szczególnie niezapomniane są "pogodne wieczorki". Po długim i męczącym dniu wędrówki, około godziny 20, zbieramy się na wspólnej zabawie i Apelu Jasnogórskim. Nieważne, czy spotykamy się na czyimś podwórku, parkingu przy kościele, polanie - ważne, że jesteśmy razem - "jednością silni". Wszystko zaś składa się na magię miejsca i czasu. Ciekawostką jest fakt, że niektórzy odkrywają na szlaku swoje, wcześniej ukryte talenty. Dobrym przykładem jest bez wątpienia Ks. Arkadiusz Czupryński. Nasz drogi przewodnik pokazał wszystkim, że (gdy sytuacja tego wymaga) potrafi być świetnym aktorem i satyrykiem. Każdy z Was Drodzy Pątnicy ma jeszcze zapewne w pamięci te wywołujące burzę śmiechu skecze: "Zdążyć na pociąg", "Krasnoludek" i MEGA HIT z Załęża, czyli "DYZIO"! - niech się Ksiądz nie martwi - "Reszta jest milczeniem".
Chrzest na pielgrzymce jest bardzo ważnym wydarzeniem w życiu każdego pielgrzyma, który postanowił pierwszy raz "podreptać" do Matki Bożej (tak było w moim przypadku). Szóstego dnia wszystkie "pierwszaczki" od samego rana zbierają kwiaty na wianki, a gdy przyjdzie "upragniony" wieczorek muszą nieźle się natrudzić, aby móc się wkupić do braci pielgrzymkowej np. jeżdżą w "Karecie" (ale... bez Woźnicy ani rusz!), skaczą z 20 cm, wcielają się w rolę "Białych Móżynów" (o pisownię nie pytajcie...) i jakby jeszcze tego było mało "wylewają im kubeł zimnej wody na głowę". Mimo wszystko: "Kochana Pielgrzymko" - PRZYRZEKAMY!!!
Nie wiem nawet, kiedy te dni zleciały tak szybko. Dopiero wyruszaliśmy z Sienna, a tu już Mstów - Msza Św. wszystkich pielgrzymek (z udziałem Jego Ekscelencji bp. Zygmunta Zimowskiego i bp. Wacława Depo), radosne spotkanie z Ks. Sławomirem Matygą (założycielem naszej grupy) i "deszczowe powitanie" od Pana Boga. Z kolei na Przeprośnej Górce każdy każdego przeprasza, po czym ubłoceni po kolana zmierzamy do celu, który przecież jest już tak blisko... Aż chce się zawołać: "Pozwól mi przyjść do Ciebie, takim zwyczajnym, jakim jestem!"
Nareszcie widać Klasztor Jasnogórski! To niesamowite uczucie, śmiech przez łzy i wielka radość, bo przecież Maryja jest już na wyciągnięcie ręki! Po uroczystym powitaniu fenomenalnej Czternastki padliśmy krzyżem i z radością odśpiewaliśmy nasz hymn powitalny: "Klaszczmy na cześć Maryi"!
I tak oto dotarliśmy do celu, zmęczeni, ale szczęśliwi, szczęśliwi, że choć na chwilę możemy klęknąć przed Maryją i spojrzeć na Jej cudowne Oblicze. W pewnym momencie ta chwila staje się wiecznością, bo choć mija szybko, nie gaśnie w sercach nigdy.
Ten, jak pisałam wcześniej, pełen patosu tydzień, zakończył się uroczystą Mszą Św. o godz. 20 i Apelem Jasnogórskim (tym razem u stóp Maryi) pod przewodnictwem Ks. Kardynała Stanisława Dziwisza i hasłem tegorocznej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę: "MARYJO - BĄDŹ MATKĄ NASZYCH RODZIN"! I niech tak zostanie.
Chociaż kolejna pielgrzymka będzie dopiero za rok, już dziś pragnę wszystkich niezdecydowanych i pełnych obaw zachęcić do wspólnego pielgrzymowania razem z nami. Moi Kochani Czytelnicy! Spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie! Przyłączcie się do nas, aby lepiej poznać Chrystusa i Maryję!
W myśl "fenomenalnej Czternastki":


"...Nikt nie ma z nas tego, co mamy razem.
Każdy wnosi ze sobą, to, co ma - najlepszego!
Zatem, aby wszystko mieć, potrzebujemy siebie razem.
Bracie, Siostro, ręka w rękę z nami idź!!!"
(ZA ROK!)

DO ZOBACZENIA NA PIELGRZYMIM SZLAKU


Kamila Zięba.



2008 ROK



W 2008 roku dzięki staraniom wielu osób, pojawiła się znów grupa 14, licząca 94 pątników z 19 parafii, nazwana "grupą widmo", ponieważ część trasy pokonuje samodzielnie i w różnych porach dnia przyłącza się i odłącza od Kolumny I. Pielgrzymi z 14 są bardzo zżyci, rozmodleni, mający świetną grupę muzyczną, sympatyczną grupę porządkową i wszyscy są chętni do pomocy bliźnim. Bracia kierowcy samochodów: "bagażówki", "kwatermistrzowskiego" i "sanitarnego" gotowi są uchylić nieba, aby pielgrzymom szło się dobrze. Zakwaterowanie jest u bardzo życzliwych gospodarzy, a na trasie nie brakuje serdeczności od mieszkańców miast i wiosek. Najlepszą kawę robi ks. Marcin Sajnóg, wspaniały przewodnik i kierownik tej grupy, a noclegi najlepiej załatwiają życzliwi: kleryk Łukasz - zawsze zabiegany, zawsze spokojni - braciszek Roman i siostrzyczka Ala.
Wszyscy pątnicy 14 - tki otrzymali prosto z Rzymu od ks. Krzysztofa, który tam studiuje, piękne prezenty - pachnące różańce. Wygłosił on bardzo pouczającą konferencję o modlitwie.
W czasie odpoczynku odwiedził grupę jej założyciel ks. Sławomir Matyga, przynosząc ze sobą, jak zwykle, wiele radości.


TRASA GRUPY 14


Zdjęcia można obejrzeć:

http://parafiawsiennie.cba.pl/se.htm PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2008


Strona główna