PIESZA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2010
XXXI RADOMSKA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2009
XXX RADOMSKA PIELGRZYMKA NA JASNĄ GÓRĘ 2008
14 powstała w roku jubileuszowym
2001 w Siennie z
inicjatywy ks. Sławomira Matygi,
wikariusza parafii p/w św. Zygmunta, przy życzliwej pomocy ks. proboszcza
Ryszarda Batorskiego i szła do
2006 roku pod przewodnictwem księży: ks. Sławomira Matygi, ks.
Sylwestra Jończyka, ks. Arkadiusza Czupryńskiego i ks.Marcina Sajnóga, w
Kolumnie I.
Początki
pielgrzymowania
z
Sienna
są
wcześniejsze.
Z
parafii Sienno wychodziła znaczna liczba pątników, którzy dołączali do grup
Ostrowieckich kolumny Sandomierskiej.
CZTERNASTKA - FENOMEN SAM W
SOBIE
Moi Drodzy! Pragnę całym sercem podzielić
się z
Wami przeżyciami związanymi z pielgrzymowaniem do Tronu Czarnej Madonny.
Najlepiej jak tylko potrafię, spróbuję przywołać wspomnienia, które już na
stałe zapisały się w historii pielgrzymowania siennieńskiej
Czternastki. Z bólem
serca piszę o tym, ponieważ mam świadomość, że to już przeszłość, że ten piękny,
podniosły i patetyczny tydzień sierpnia nie powróci już nigdy w takiej samej
okazałości. No cóż, tak być musi. Jak mawiał Jan Paweł
II: "Czas ucieka, wieczność
czeka." Wróćmy jednak do moich
wspomnień.
DO ZOBACZENIA NA PIELGRZYMIM SZLAKU Kamila Zięba.
2008
ROK
W 2008 roku dzięki staraniom wielu osób, pojawiła się znów grupa
14, licząca 94 pątników z 19 parafii, nazwana "grupą widmo", ponieważ część
trasy pokonuje samodzielnie i w różnych porach dnia przyłącza się i odłącza od
Kolumny I. Pielgrzymi z 14 są bardzo zżyci, rozmodleni, mający świetną grupę
muzyczną, sympatyczną grupę porządkową i wszyscy są chętni do pomocy bliźnim.
Bracia kierowcy samochodów: "bagażówki", "kwatermistrzowskiego" i "sanitarnego"
gotowi są uchylić nieba, aby pielgrzymom szło się dobrze. Zakwaterowanie jest u
bardzo życzliwych gospodarzy, a na trasie nie brakuje serdeczności od
mieszkańców miast i wiosek. Najlepszą kawę robi ks. Marcin Sajnóg,
wspaniały przewodnik i kierownik tej grupy, a noclegi
najlepiej załatwiają życzliwi: kleryk Łukasz - zawsze zabiegany,
zawsze spokojni - braciszek
Roman i siostrzyczka Ala.
Zdjęcia można obejrzeć:
http://parafiawsiennie.cba.pl/se.htm
PIESZA PIELGRZYMKA
NA JASNĄ GÓRĘ 2008
W 2007 roku pielgrzymi grupy Siennieńskiej dołączyli do grup Starachowickiej i
Iłżeckiej.
Szósty sierpnia każdego roku jest dla nas
szczególną datą.
Tego dnia zaczyna się
nasza wędrówka na Jasną Górę. Po porannej Mszy św. żegnamy się z bliskimi,
zabieramy emblematy z ukwieconym krzyżem i za przewodnikami wyruszamy w drogę. W
2006 roku Czternastce przewodzą
Ks. Arkadiusz
Czupryński - wikariusz z Sienna i
Ks. Marcin
Sajnóg -
wikariusz z
Bałtowa. Jak
co roku odprowadza nas i błogosławi Ks.
Proboszcz Ryszard Batorski.
Wie, że
przed nami długa i pełna niespodzianek droga. Ale nie tylko On. Wiedzą o tym
także Księża, których spotykamy podczas pielgrzymowania: w Grabowcu -
Ks. Zbigniew Wypchło, w
Koszarach -
Ks.
Edward Skorupa (cukierki były pyszne), w Skarżysku
Kościelnym -
...skleroza nie
boli..., ale także bardzo dziękujemy za troskę i miłe dla ucha słowo. Dziś, gdy
piszę ten artykuł,
nie śmiałabym zapomnieć o życzliwych ludziach, którzy gościli nas w swoich
domach i przyjmowali na nocleg.
Do mieszkańców Pastwisk, Skarżyska, Huciska, Węgrzyna, Chotowa, Załęża i Krasic
- w imieniu całej
Czternastki - WIELKIE DZIĘKI
za otwarte
drzwi Waszych domów i za
otwarte drzwi
Waszych serc!
A teraz czas na króciutki harmonogram dnia. Na
dobry
początek - Msza św., w
czasie której prosimy o liczne łaski i wytrwanie w trudzie, czasem także
cierpieniu.
W sposób szczególny doświadczyliśmy tego w Chotowie, kiedy naszą modlitwą i
Ofiarą Mszy Św.
pomogliśmy w bólu choremu człowiekowi. Dziękujemy za tą niezwykłą lekcję...
Następnie przygotowujemy się do dalszej drogi. Najtrudniejsze są rozstania,
które niejako wpisały się w całokształt ludzkiej egzystencji.
To takie przykre uczucie. Ludzie, u których nocujemy są wspaniałymi
przyjaciółmi,
stają się naszą rodziną. Każdy wieczór ma w sobie coś niezwykłego i
niepowtarzalnego.
"Dzisiaj tu, jutro tam"- odwieczne motto pielgrzyma. Powiem jedno: "Jak Bóg
pozwoli, spotkamy się za rok."
Każda grupa pielgrzymkowa, również i my, mamy
swoich
"muzyków"
(podziękowania
dla Mileny i Pawła Florczaków
oraz
Damiana Perchela). Nie myślcie
sobie, że
"malutka Czternastka" stacjonuje
gdzieś
na szarym
końcu I Kolumny
Radomskiej.
Nie, nie - jesteśmy "kapitalną i fenomenalną sprawą". Stanowimy jedność i siłę,
a tą siłą jest Chrystus! Codzienny szlak, każdy jego kilometr, pozwala nam
wzrastać w wierze i rozwijać się duchowo. Często zastanawia mnie fakt, jak
wyglądałaby nasza wędrówka do Maryi, gdyby nie śpiew i taniec, gdyby nie
poczucie humoru Księży przewodników (chwała Im za to!), gdyby nie "Wojownicy
Pana" - nowa piosenka Kleryka Łukasza
Sypuły, gdyby nie
"Stokrotka" "Sznajder" "Zorro", "Plastikowa
Biedronka",
"Ci, co zaufali Panu", "Palec, pięta, raz, dwa trzy" i wreszcie gdyby nie
talent,
jakim Duch Święty obdarzył naszych drogich artystów.
Szczególnie niezapomniane są "pogodne
wieczorki". Po długim
i męczącym dniu
wędrówki, około godziny 20, zbieramy się na wspólnej zabawie i Apelu
Jasnogórskim.
Nieważne, czy spotykamy się na czyimś podwórku, parkingu przy kościele,
polanie - ważne, że jesteśmy razem - "jednością silni". Wszystko zaś składa się
na magię miejsca i czasu. Ciekawostką jest fakt, że niektórzy odkrywają na
szlaku swoje,
wcześniej ukryte talenty. Dobrym przykładem jest bez wątpienia
Ks.
Arkadiusz
Czupryński.
Nasz drogi przewodnik pokazał wszystkim, że (gdy sytuacja tego wymaga)
potrafi być świetnym aktorem i satyrykiem. Każdy z Was Drodzy Pątnicy
ma jeszcze zapewne w pamięci te wywołujące
burzę śmiechu skecze: "Zdążyć na pociąg",
"Krasnoludek" i MEGA HIT z Załęża, czyli "DYZIO"! - niech się Ksiądz nie martwi
- "Reszta jest milczeniem".
Chrzest na pielgrzymce jest bardzo ważnym
wydarzeniem w
życiu każdego
pielgrzyma, który postanowił pierwszy raz "podreptać" do Matki Bożej (tak było w
moim przypadku).
Szóstego dnia wszystkie "pierwszaczki" od samego rana zbierają kwiaty na wianki,
a gdy przyjdzie
"upragniony" wieczorek muszą nieźle się natrudzić, aby móc się wkupić do braci
pielgrzymkowej
np. jeżdżą w "Karecie" (ale... bez Woźnicy ani rusz!), skaczą z 20 cm, wcielają
się w rolę
"Białych Móżynów" (o pisownię nie pytajcie...) i jakby jeszcze tego było mało
"wylewają im kubeł zimnej wody na głowę". Mimo wszystko: "Kochana Pielgrzymko" -
PRZYRZEKAMY!!!
Nie wiem nawet, kiedy te dni zleciały tak
szybko.
Dopiero
wyruszaliśmy z Sienna,
a tu już Mstów - Msza Św. wszystkich pielgrzymek (z udziałem Jego
Ekscelencji bp. Zygmunta Zimowskiego i bp.
Wacława Depo),
radosne
spotkanie z Ks. Sławomirem Matygą
(założycielem naszej grupy) i
"deszczowe
powitanie" od Pana Boga. Z kolei na Przeprośnej Górce każdy każdego przeprasza,
po czym ubłoceni
po kolana zmierzamy do celu, który przecież jest już tak blisko... Aż chce się
zawołać:
"Pozwól mi przyjść do Ciebie, takim zwyczajnym, jakim jestem!"
Nareszcie widać Klasztor Jasnogórski! To
niesamowite
uczucie, śmiech przez
łzy
i wielka radość, bo przecież Maryja jest już na wyciągnięcie ręki! Po uroczystym
powitaniu fenomenalnej Czternastki
padliśmy
krzyżem i z radością
odśpiewaliśmy nasz hymn powitalny: "Klaszczmy na cześć Maryi"!
I tak oto dotarliśmy do celu, zmęczeni, ale
szczęśliwi,
szczęśliwi, że choć na
chwilę możemy klęknąć przed Maryją i spojrzeć na Jej cudowne Oblicze. W pewnym
momencie
ta chwila staje się wiecznością, bo choć mija szybko, nie gaśnie w sercach
nigdy.
Ten, jak pisałam wcześniej, pełen patosu
tydzień,
zakończył
się uroczystą Mszą
Św. o godz. 20 i Apelem Jasnogórskim (tym razem u stóp Maryi) pod
przewodnictwem
Ks. Kardynała Stanisława
Dziwisza i
hasłem tegorocznej pieszej
pielgrzymki na
Jasną Górę: "MARYJO - BĄDŹ MATKĄ NASZYCH RODZIN"! I niech tak zostanie.
Chociaż kolejna pielgrzymka będzie dopiero za
rok,
już dziś
pragnę wszystkich
niezdecydowanych i pełnych obaw zachęcić do wspólnego pielgrzymowania razem z
nami. Moi Kochani Czytelnicy!
Spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie! Przyłączcie się do nas, aby lepiej
poznać Chrystusa i Maryję!
W myśl "fenomenalnej
Czternastki":
"...Nikt nie ma z nas tego, co mamy razem.
Każdy wnosi ze sobą, to, co ma - najlepszego!
Zatem, aby wszystko mieć, potrzebujemy siebie razem.
Bracie, Siostro, ręka w rękę z nami idź!!!"
(ZA ROK!)
Wszyscy
pątnicy
14 - tki
otrzymali prosto z Rzymu od ks. Krzysztofa, który tam
studiuje, piękne prezenty - pachnące różańce.
Wygłosił
on bardzo pouczającą konferencję o modlitwie.
W czasie odpoczynku odwiedził
grupę jej założyciel ks. Sławomir Matyga, przynosząc ze sobą, jak zwykle, wiele
radości.
TRASA GRUPY 14